Jestem rodowitym poznaniakiem. Przez 30 lat mieszkałem w domu zbudowanym na Ławicy przez mojego dziadka. Niedługo wprowadzi się do niego jeden z moich synów z żoną i córką. Do tej pory mieszkali na Jeżycach, jako szóste pokolenie mojej rodziny w tej dzielnicy. Zanim zostałem prezydentem Poznania byłem przedsiębiorcą, a gdy zdobyłem zaufanie mieszkańców, którzy powierzyli mi zaszczyt sprawowania urzędu prezydenta, stery firmy przejął syn.

Zarządzanie firmą nie jest proste, ale zarządzenie miastem – takim jak Poznań – jest jeszcze trudniejsze… To największe wyzwanie mojego życia i wkładam w to maksimum zaangażowania.

Jak silne może być, gdy walczę o sprawę w którą wierzę, trafnie odzwierciedla moje poświęcenie pasjom sportowym. Jako nastolatek regularnie wiosłowałem po Warcie. Później –  chcąc odpowiednio budować masę ciała – przestudiowałem dostępną wówczas literaturę i stworzyłem własne przyrządy do ćwiczeń. Gdy zetknąłem się z narciarstwem biegowym, kilka lat później miałem za sobą ponad 50 maratonów – w wielu krajach, na różnych kontynentach. Kolejna dyscyplina, która mnie wciągnęła, to kolarstwo. Na kilku rowerach przejechałem tysiące kilometrów. Ostatnio wróciłem do pierwszej sportowej miłości – boksu. Od czasu walk charytatywnych z Darkiem Michalczewskim i Przemkiem Saletą trenuję regularnie. Byłem też działaczem sportowym i organizowałem Puchar Świata w biegach narciarskich w Szklarskiej Porębie. Sport w moim życiu jest bardzo ważny, pozwala lepiej przygotować mi się do tych najważniejszych walk – życiowych i zawodowych.

Jako przedsiębiorca i działacz sportowy wiele podróżowałem – obserwowałem, uczyłem się i zbierałem doświadczenia. Porównywałem Poznań do miast w Europie i na świecie. Nie widziałem u nas kierunku obranego przez rozwijające się europejskie aglomeracje, nie widziałem chęci korzystania ze sprawdzonych rozwiązań. Pewne problemy dotknęły przecież duże miasta w Zachodniej Europie o wiele wcześniej, zanim dotarły do nas. Te miasta musiały się z nimi zmierzyć, więc wypracowały swoje rozwiązania. Chciałem, by coś zaczęło zmieniać się także w Poznaniu.

Swoimi pomysłami dzieliłem się z lokalnymi redakcjami medialnymi, które okazały się chętne do ich publikacji. Zgadzałem się z wieloma postulatami społeczników z powstałych właśnie w Poznaniu ruchów miejskich. Nasza współpraca zaowocowała moją kandydaturą w wyborach samorządowych w 2010 roku. W następnych wyborach swoje poparcie zaproponowała mi już Platforma Obywatelska. Wystartowałem więc jako kandydat PO i wygrałem.

Na stanowisku prezydenta konsekwentnie od blisko czterech lat dążę do tego, by Poznań stał się najlepszym miastem do życia w Polsce i konkurował z najlepszymi miastami w Europie. Jasno określiłem kierunek rozwoju Poznania, oparty o zachodnioeuropejskie wartości i standardy. Chcę Poznania europejskiego: nowoczesnego, otwartego, przyjaznego i obywatelskiego – miasta słuchającego mieszkańców i skupionego na ich potrzebach. Poznaniacy muszą czuć, że miasto ich wspiera, np. w realizacji życiowych planów – miejskim programem in vitro czy budową mieszkań na każdą kieszeń. Budujemy też nowe żłobki, przedszkola i szkoły, pomagamy seniorom. Tworzymy skwery, parki i place zabaw. Stawiamy na dostępność kultury i przywracamy tereny rekreacyjne, jak  brzegi  Warty czy odzyskany stadion imienia Edmunda Szyca. Dbamy też o zieleń i czystość powietrza.

Wkrótce zakończymy przebudowę ul. Święty Marcin i zaczniemy renowację płyty Starego Rynku. Połączymy też centrum z Maltą. Planując zmiany – jak w każdym europejskim mieście – stawiamy na transport publiczny. Tworzymy nowe linie oraz kupujemy nowoczesne autobusy i tramwaje. Rozwiniemy kartę PEKA, łącząc ją z aplikacją mobilną i Poznańską Koleją Metropolitalną. Wiele udało się zrobić, ale przed nami jeszcze nowe wyzwania i plany. To droga pod hasłem: Poznań – kierunek Europa!

Tę drogę razem z mną chce kontynuować również partia Nowoczesna, która w nadchodzących wyborach udzieliła mi poparcia. Z Platformą Obywatelską tworzą wspólny komitet, czyli Koalicję Obywatelską. Razem tworzymy plan dla Poznania na najbliższe 5 lat. Plan rozsądny, przemyślany i odpowiedzialny, w którym chcemy kontynuować obrany kierunek rozwoju Poznania. Zachęcam, by się z nim zapoznać! Szczegóły w zakładce  „Program Koalicji Obywatelskiej Poznań”.